Czy konkurencją artystów i instytucji kultury są inne instytucje? Coraz częściej nie. Realną konkurencją są globalne platformy: Netflix, HBO, media społecznościowe – gracze walczący o czas i uwagę odbiorców. Z nimi nie wygrywa się, rywalizując lokalnie o liczbę widzów w raporcie rocznym.
Dlatego sektor kultury powinien działać jak liga – federacja współpracujących podmiotów – a nie zbiór małych księstw. Konkurencja sektorowa, która poszerza publiczność przez współpracę, jest dziś koniecznością. Eksperci, trenerzy i instytucje działające w kulturze nie muszą być Twoją konkurencją – mogą się uzupełniać i wzmacniać wspólny ekosystem.
Jeśli już z kimś konkurować, to z powierzchownymi usługami i strategiami niedostosowanymi do realiów kultury. Najskuteczniejszą odpowiedzią pozostaje jakość wiedzy, długofalowa strategia i budowanie relacji.


