Public relations

Konferencja prasowa: jak ją zorganizować (żeby nie zwariować)?

konferencja prasowa

Jeśli chodzi o to jak powinna wyglądać konferencja prasowa, to słyszałem różne cuda, widziałem różne cuda i o różnych cudach czytałem. Sam jednak w tej kwestii jestem minimalistą. Ten poradnik stworzyłem po to, by omówić podstawy organizacji konferencji prasowych i oddzielić rzeczy niezbędne od tych – według mnie – niekoniecznych.

Harry Potter i milenialsi, czyli o cyfrowej magii

Źródło: pixabay.com

Jest rok 1997. Majowy poranek. Ręce mi drżą. Przede mną stoi magiczne pudełko z czarnym ekranem. Właśnie trafiłem do świata czarodziejów. Wszystko, co przeczytacie dalej jest pokręconą interpretacją Harrego Pottera i jednocześnie najdziwniejszą apologią milenialsów, na jaką było mnie stać.

Sztuka z „samobójstwem” w tle, czyli skandal po lubelsku

To Wam o tym napiszę, bo to jednak z mojego podwórka sprawa jest. I spokojnie! Nikt się nie próbował zabić, a tytuł udostępnionego przeze mnie poniżej artykułu z portalu lublin112.pl to bezczelny, choć technicznie umiejętny clickbait. Niemniej od tego artykułu wszystko się zaczęło, więc muszę go tu umieścić. Hasztag #InstaMiejsce, Hasztag #skandal.

21 narzędzi PR-owca w kulturze, czyli produktywność i efektywność to nowy profesjonalizm

Choć miałem wątpliwości czy taki wpis jest potrzebny, rozwiała je moja współpracowniczka, Ania: „Ludzie myślą, że potrzebują jakichś bardzo rozbudowanych narzędzi, a przecież na co dzień korzystamy z tych prostych”. Dokładnie! Produktywność i efektywność to nowy profesjonalizm.

Króliki z siekierami. Z Łukaszem Kozakiem o promowaniu średniowiecznych ksiąg w social media

Miniatura z La Somme le Roy, Francja ok. 1290-1300 (British Library, Add 28162, fol. 12v)

Prowadzi najpopularniejszy na świecie fanpage, będący przeglądem zawartości bibliotek cyfrowych. Sprawił, że nie tylko naukowcy pokochali w social media Polonę, szuka w średniowiecznych manuskryptach proto-memów i odczarowuje dla nas „ciemne wieki”. Łukasz Kozak ma to coś, co sprawia, że wszystko, czego się dotknie, staje się fascynujące.

Dlaczego muzea potrzebują mediów społecznościowych?

Waterloo Region Museum, fot. Scott Webb

Miałem ostatnio przyjemność szkolić grupę muzealników. Część wykładową zacząłem od pytania: „Gdyby miasto było istotą ludzką, czym byłoby muzeum?”. Oczywiście przygotowałem własną odpowiedź, ale byłem bardzo ciekaw głosów z sali. 

6 rzeczy, których marketingowcy i piarowcy mogą się uczyć od humanistów (i odwrotnie)

Miałem ostatnio warsztaty ze studentami historii. Zaraz po przedstawieniu się, zapytałem: „Czego potrzebujecie?” Po krótkiej chwili milczenia oni i ja równocześnie powiedzieliśmy: „Pracy!”. Cóż, myślę, że gdzieś w szarej strefie między współczesnym PR, marketingiem i humanistyką jest sporo perspektyw na wspólną pracę ludzi z tych trzech dziedzin. Jedyne, czego trzeba, to odrobina elastyczności.

Polski Mr. Robot, czyli kto stoi za Twoim sprzeciwem?

Polski Mr. Robot

To, co zaczęło się jako niewielkie śledztwo oparte na zasadzie „zobaczmy czy potrafię” doprowadziło mnie do niezwykle ciekawego człowieka. Polski Mr. Robot nie hakuje wielkich korporacji. Zamiast tego przygotowuje viralne strony internetowe o bieżącej polityce. 

Jak Lublin pokochał IKEA (Po Sąsiedzku)?

Ikea Po Sąsiedzku Lublin

Lublin, środowy poranek. Koleżanka w pracy pyta czy nie wybieram się na otwarcie sklepu IKEA? W lokalnych mediach IKEA. Na FB relacja z IKEA (tłumy). Czy źle się z tym czuję? Mam już kartę IKEA Family i paru nowych znajomych (też rodziców) tylko dzięki IKEA.  I jak to się stało, że nim się spostrzegliśmy, prawie cały Lublin pokochał IKEA?

5 niesztampowych pomysłów na kulturę w Social Media

Ludzie kultury często odnoszą się do mediów społecznościowych z pogardą. U wielu z nich nie jest to jednak efekt ideowej walki z cyfrowymi korporacjami, a jedynie syndrom zagubienia w świecie nowego medium. Efektem jest cała masa nudnych profili artystów i instytucji. Ale przecież są też i jasne punkty na polskiej mapie „kulturalnych” portali społecznościowych. I nie są to jedynie „Sztuczne fiołki”.