Public relations

PR w kulturze
Kiedy zaczynamy mówić o PR w kulturze wielu myśli jedynie o kontaktach z mediami i politycznym lobbingu, ale nie tędy droga! Pomyślmy o tych wszystkich szalonych pomysłach, które przychodzą do głowy artystom i animatorom kultury! Zadaniem specjalisty od public relations jest sprawienie, by te pomysły spotkały się ze społecznym zrozumieniem i akceptacją.

Tak naprawdę PR-owiec to przedziwny edukator, który ma za zadanie tłumaczyć niewytłumaczalne i opowiadać o tym pięknym i szalonym artystycznym świecie, za który tak kochamy ludzi kultury. To ktoś, kto ma pokazać jak wielką wartość polemiczną może mieć kontrowersyjna wystawa i jak potrzebujemy poezji w naszym codziennym życiu. Oczywiście, że może i powinien w tym celu pracować z mediami, wykorzystywać media społecznościowe oraz całe mnóstwo innych praktyk. Oczywiście, że wśród ludzi, z którymi pracuje, powinni być też przedstawiciele społeczności.

Na tym blogu staram się opowiadać o PR w kulturze na podstawie studiów przypadków, omawiając dobre i złe praktyki. Staram się też pokazać jak zmienia się PR w czasach mediów społecznościowych i kryzysu zaufania. Poniżej znajdziecie posty poświęcone kulturalnemu public relations.

Wpisy o PR w kulturze na niniejszym blogu:

5 niesztampowych pomysłów na kulturę w Social Media

Ludzie kultury często odnoszą się do mediów społecznościowych z pogardą. U wielu z nich nie jest to jednak efekt ideowej walki z cyfrowymi korporacjami, a jedynie syndrom zagubienia w świecie nowego medium. Efektem jest cała masa nudnych profili artystów i instytucji. Ale przecież są też i jasne punkty na polskiej mapie „kulturalnych” portali społecznościowych. I …

Jak pokochałem pszczelarzy, czyli o grupach na Facebooku

Grupy na Facebooku

Facebook się zmienia. I to tak bardzo, że zmienił swoją misję. Myślę jednak, że są powody, by przypuszczać, że ta zmiana kierunku to nie element wcześniejszej strategii, a raczej reakcja na zachowania użytkowników. Oto opowieść o pszczelarstwie amatorskim, które (wraz z wieloma innymi grupami) zmieniło sposób, w jaki korzystamy z największego portalu społecznościowego na świecie. Albo inaczej: oto …

Jak napisać informację prasową (i nie zwariować)?

jak napisać informację prasową

Informacja prasowa to  podstawowe narzędzie i chleb powszedni PR-owca. Dobry komunikat prasowy to maleńkie dzieło sztuki, perpetum mobile i… źródło wszelkich nerwic. Bo jeśli chcesz napisać skuteczne info prasowe, musisz uwzględnić jednocześnie potrzeby dziennikarzy, swojej instytucji, a często także kilku partnerów. I wiecie co? Mało rzeczy w tej pracy daje taką satysfakcję jak informacje prasowe, które zadziałały.

10 błędów niewybaczalnych w kontaktach z dziennikarzami

media relations

Oj tam, od razu niewybaczalnych… Niby ze wszystkiego można się jakoś wykaraskać, niemniej są rzeczy, których się po prostu dziennikarzom nie robi. Z szacunku dla nich, ale i, wierzcie mi, dla własnego dobra. Bo często jest tak, że zawini PR-owiec lub organizator wydarzenia, a winę zrzuci na dziennikarza. I ja się z tym bardzo nie zgadzam.

„Kulturalne” case study (1): Reklama pepsi z Kendall Jenner

Bez zbędnych wstępów: W poprzedniej notce pisałem, że każda instytucja kultury potrzebuje strategii komunikacji. Tak. I nie tylko. Uważam też, że każdy artysta prędzej czy później taką strategię wypracowuje, choćby nie wiem jak zapierał się, że nie.  W cyklu „Kulturalne” case study chciałbym wziąć na warsztat kilka skrajnych, dobrych i złych przykładów komunikacyjnych strategii. Ku pokrzepieniu serc i dla …

Komunikacja czy promocja?

Niczego tu nie zmyślam: Po deptaku, w okolicy Starego Miasta, chodzi kobieta rozdająca ulotki. Nie przepuści nikomu. Wręczając broszurki z determinacją wykrzykuje raz za razem kolejne slogany: „Zniżka… Najlepsza pizza… Gratis…”. Chodziłem tamtędy niemal codziennie. Nigdy mnie nie rozpoznawała. Natomiast za każdym razem, gdy odmawiałem przyjęcia z jej ręki ulotki, przez jej twarz przechodził kompulsywny grymas, który przyprawiał mnie o …

Moje jednostki czasu

„Cześć, jestem Maciek, kiedyś będę wielkim piłkarzem…” To chyba od tych słów się zaczęło. Mimo, że tak naprawdę mam na imię Grzegorz. Byłem wtedy w licealnej grupie teatralnej i po wcześniejszym wygraniu castingu dostałem propozycję użyczenia swojego głosu w reklamie radiowej. I do czego to mnie doprowadziło? Zakładam bloga o PR i marketingu w kulturze.